Po dwuletniej przerwie spowodowanej remontami w Poniedziałek Wielkanocny odpust Emaus znów odbył się przy Klasztorze Norbertanek na Salwatorze.
6 kwietnia, między godz. 9.00 a godz. 17.00, w kramach wzdłuż ulic Kościuszki, Senatorskiej i Kasztelańskiej można było zaopatrzyć się w regionalne wyroby oraz skosztować rozmaitych smakołyków. Nie zabrakło piernikowych serc i baloników, bez których nie wyobrażamy sobie najstarszego krakowskiego odpustu.
Emausowi towarzyszył program pod hasłem „Tradycje wielkanocne po krakosku”. Można było przespacerować się z przewodniczką śladami pradziadków pod Kopiec Kościuszki, podejrzeć rzemieślnika wykonującego drewniane zabawki, przygotować czapkę Pucheroka czy podziwiać występy zespołów Krakowiacy i Czerwone Korale. Była to jedna z niewielu okazji, by usłyszeć, jak brzmią frywolne oracje, z którymi Pucheroki, czyli uczniowie Szkoły Nowodworskiego, odwiedzali niegdyś bibickie gospodynie w Niedzielę Palmową, by wyprosić smakołyki na święta
https://turystyka.wp.pl/tlumy-ruszyly-na-salwator-dobrze-ze-tradycja-powrocila-7272326931298496a
Klasztor Norbertanek i kościół św. Augustyna i Jana Chrzciciela na Salwatorze




















































